czwartek, 11 października 2012

Pociągi w Japonii

O.o  nie widzę wsparcia od G : c Oczywiście , nie mogę żądać komentarzy , ale miło jest jakiś zobaczyć ; p  Czyżbyś i Ty mnie opuściła ? : <

W końcu oderwę się od tematu J - Rockowców ! : D
To pisanie o nich już mnie męczy ; d
Ale i tak ich kocham ; p

Skoro blog jest o Japonii , to warto coś o niej napisać . Więc dziś przybliżę Wam jeden z najpopularniejszych tam środków transportu .

Pociągi w Japonii

Japońskie pociągi znane są na całym świecie z punktualności . I to jest niezaprzeczalny fakt . Szczególnie ekspresy czy super-ekspresy (czyli wszystkim znane pociągi shinkansen) są tak punktualne , że spóźnienie rzędu jednej minuty jest niewyobrażalne .


Jakkolwiek potrafimy sobie wyobrazić punktualność kolei , to już sposób , w jaki odbywa się wsiadanie i wysiadanie może być szokiem , szczególnie dla studentów , którym powroty do domu w piątek wieczorem polskimi kolejami państwowymi kojarzy się głównie z bitwą pod Grunwaldem . Otóż pociąg zatrzymując się na peronie , staje w dokładnie określonym miejscu , natomiast zanim pociąg wjedzie na peron , pasażerowie ustawiają się grzecznie w kolejce w miejscach , które są oznaczone przez namalowane na podłodze opisy .


Lecz , gdy się spóźniają , podobno Japończycy dostają szału ..


Perony są tak zbudowane , że poziom platformy jest identyczny z poziomem podłogi pociągu , tak więc nie ma konieczności stosowania schodków czy choćby pojedynczego stopnia . Z kolei szczelina pomiędzy pociągiem stojącym na peronie a platformą peronu jest minimalna , szerokości zaledwie kilku centymetrów , uniemożliwiając w ten sposób przypadkowe utknięcie w niej nawet stopy dziecka .



Zdziwią się jednak okrutnie Ci , którzy pamiętając o ogromnej uprzejmości Japończyków liczą na to , że ktokolwiek ustąpi miejsca osobie tego wymagającej . W każdym wagonie są co prawda miejsca dla osób niepełnosprawnych , osób starszych i kobiet w ciąży , pomimo to zdarza się , że osoby w pełni sprawne zasiadające na tych miejscach stają się ślepe i głuche na potrzeby innych .
Jednakże nie tylko tam słyszy się o scenach , kiedy (na przykład) osoba wchodzi do pociągu o kulach i staje sobie grzecznie z nadzieją spoglądając na siedzących pasażerów - bezskutecznie . 


Nie zmienia to faktu , ze podróżowanie kolejami w Japonii jest bardzo przyjemne . Pociągi są czyste , punktualne , pozbawione znanych pasażerom polskiej kolei państwowej ' wszędobylskich ' bazgrołów na ścianach , powyrywanych klamek , niedomykających się lub niemożliwych do otwarcia przez osoby mające poniżej 50cm obwodu bicepsa drzwi i średnio uprzejmych konduktorów .


Samo kupowanie biletów nie łączy się z potrzebą konwersacji ze znudzoną panią w okienku . Przed wejściem na perony znajdują się maszyny sprzedające bilety . Wystarczy z tablicy przedstawiającej sieć połączeń kolejowych znaleźć naszą stację docelową , przeczytać cenę, która jest obok nazwy stacji napisana i zakupić w automacie bilet za tę właśnie kwotę . W razie pomyłki lub w przypadku , kiedy zajdzie potrzeba pojechać dalej niż stacja , na którą zakupiliśmy bilet również nie ma problemu . Otóż przed wyjściem z peronów znajduje się kolejny automat , tym razem służący do wyrównywania opłaty za bilet . Wystarczy włożyć do niej zakupiony na stacji początkowej bilet , a maszyna powie nam , czy i ile powinniśmy dopłacić . W skrajnych przypadkach prosimy o pomoc zwykle bardzo uprzejmego pana w okienku (tak , okienka na stacjach w Japonii zdominowane są przez panów *u*) . Niestety jak większość Japończyków , jedyny znany im w języku angielskim zwrot to "senkju" (swoją drogą jest to słowo przejęte do języka japońskiego, z taką właśnie wymową) tak wiec znajomość japońskiego bywa w takich sytuacjach bardzo pomocna .


Na zakończenie dodam tylko, że konduktorzy nie sprawdzają biletów , a jedynie tzw. miejscówki (w pociągach, w których są one dostępne) . Kiedy wchodzą (lub wychodzą) oni do wagonu ładnie się kłaniają , co przeciętnego polskiego turystę może wprawić w osłupienie .


 Jeśli chodzi o wygląd pociągów .. Nie ma tu za dużo do wyjaśniania . Charakterystyczny płaski przód upraszcza im szybkie poruszanie się po torach , nawet jadąc ' pod ' wiatr .



Gomenasai autora za kopiowanie treści .
Autor : benkyo.pl


Zapowiedź : planuję teraz popracować nad mniej sławnymi , ' pojedynczymi ' artystami ; ]

wtorek, 9 października 2012

Wywiad z Plastic Tree


--------------------------------------------------------------------------------

Wywiad z Plastic Tree


Prawdę mówiąc wierzę, że większość z nas już wie, "co to jest Plastic Tree". (śmiech) W każdym razie chciałbym zadać wam kilka pytań, dla nowych fanów dla nauki, a dla starych dla rozrywki...

Plastic Tree: Pewnie.

Jaka jest więc wasza rola w zespole i co zainspirowało was do wybrania, lub nie, konkretnego instrumentu?

Ryutaro Arimura: Jestem Ryutaro Arimura. Jestem wokalistą. (przerwa) Inspiracje? (po angielsku)

Czy był jakiś konkretny powód, który skłonił cię do zostania wokalistą?

Ryutaro: Hm. Może dlatego, że umiem tylko śpiewać! (śmiech)

Ale, jak mogliśmy się naocznie przekonać, umiesz także grać na gitarze, nieprawdaż?

Ryutaro: Nie, nie do końca! Gram tylko trochę... Akira gra, Akira sensei!

A jak z tobą, Akira?

Akira Nakayama: Hej. Na imię mam Akira, gitarzysta. Moje inspiracje, pytasz? (dłuższa pauza, po której nastąpiły wyjaśnienia) O, już wiem! Bardzo lubię Johna Taylora, basistę Duran Duran. Lubiłem bas i na początku chciałem być basistą, ale kupienie basu było niemożliwe, ponieważ był zbyt drogi. (śmiech) Więc jestem gitarzystą.
Hiroshi Sasabuchi: Jestem Hiroshi Sasabuchi, perkusista. Mam trzy starsze siostry. Jednego dnia moja starsza siostra i ja poszliśmy na występ orkiestry i perkusja była dla mnie najfajniejszym instrumentem z całej orkiestry, więc zacząłem grać na perkusji.
Tadashi Hasegawa: Moje imię to Tadashi Hasegawa. Na początku byłem zafascynowany zespołami punkrockowymi, jak np. Sex Pistols [jeej , kocham ich <3], i chciałem grać na gitarze, punkowej gitarze. Ale kiedy szukałem zespołu, żeby do niego dołączyć, nie było wolnych miejsc dla gitarzysty, ale wiele zespołów szukało basisty! Więc zostałem basistą.

Może powinieneś zamienić się miejscami z Akirą?

Tadashi: Może powinienem? (śmiech)

Do każdego z was: Czy możecie wskazać jakiś konkretny moment, w którym zdecydowaliście się podjąć muzyczną karierę?

Ryutaro: Zawsze lubiłem śpiewać. Jako dziecko śpiewałam z moją babcią i te czułe wspomnienia z całą pewnością wywarły na mnie wpływ. Ale w tamtym wieku chciałem robić wiele rzeczy; chciałem nawet pracować w zoo! Ale kiedy zacząłem zajmować się muzyką z moim zespołem pod koniec szkoły średniej, zdałem sobie sprawę, że naprawdę chcę to robić, chcę zostać wokalistą.
Akira: Więc, dorastałem na Hokkaido, gdzie nie było co robić. Kiedy byłem w podstawówce, mieliśmy klasową wycieczkę do Tokyo, zwiedzaliśmy Disneyland. Krótko mówiąc, bardzo mi się tam podobało. Od tamtego czasu chciałem być muzykiem, by nigdy nie wracać na Hokkaido!
Hiroshi: Zacząłem grać na perkusji, kiedy miałem szesnaście lat, głównie dlatego, że lubiłem j-rocka. Przedtem dużo grałem w Mahjonga - byłem uzależniony. Kiedy grałem, zawsze bębniłem klockami. Więc to była łatwa zmiana: od uderzania klockami do Mahjonga do uderzania pałeczkami.
Tadashi: Nie chciałem być po prostu muzykiem, tylko artystą. Bycie w zespole nie sprowadza się tylko do muzyki, to tworzenie. Rozważałem malowanie, rysowanie, wszystko, co miało związek z tworzeniem. Następnie, kiedy później spróbowałem basu, spodobało mi się to najbardziej, więc...

Przejdźmy od przeszłości do teraźniejszości. Ostatniej nocy wasz występ był naprawdę wspaniały.

Wszyscy: O! Dzięki. (śmiech)
Ryutaro: Dziękuję! (po angielsku)

Jak podobała wam się żywiołowa reakcja publiczności?

Ryutaro: To było bardzo ekscytujące. Pierwszy raz graliśmy w Grecji, więc to było... I scena, było się tak blisko do tłumu, mogło się ich dotknąć!

Intymnie, mógłbym powiedzieć!

Ryutaro: Tak... (śmiech)

Ale zastanawiam się, dlaczego po wielu latach pełnych sukcesów w Japonii, zdecydowaliście się zaryzykować i wystąpić za granicą? Co wam dały te występy?

Tadashi: Byliśmy już w Europie wcześniej jako Plastic Tree. Bardzo lubimy zachodnią muzykę, więc przyjechanie tutaj było dla nas naturalne. Oczywiście, istniało ryzyko i martwiliśmy się na początku, ale teraz to nasza trzecia trasa po Europie. Przyzwyczailiśmy się do tego. W tym momencie to już nie jest ryzykowne.

Na Nega to Posi można zauważyć inspirację raczej zachodnimi stylami muzycznymi, podczas gdy Utsusemi jest czymś zupełnie innym, jak unikalny obraz. Czy stoi za tym jakiś konkretny pomysł lub motyw?

Tadashi: Nie wydaje mi się, żeby z tym albumem wiązał się jakiś pomysł. To było po prostu... Wszyscy członkowie zespołu spotkali się razem i każdy z nas coś przyniósł. Wtedy zaczęliśmy mieszać to ze sobą i wszystko się naturalnie połączyło. Ale nie było żadnego konceptu, niczego zaplanowanego od początku.
Ryutaro: To było bardziej zainspirowane japońską kulturą i bardziej naturalne. To naprawdę ma dużo wspólnego z Japonią. Nie włożyliśmy zbyt dużo wysiłku w planowanie, po prostu popłynęło.

Rozumiem, raczej instynktownie. Skoro już o tym mówimy, czy macie jakieś konkretne uczucie, obraz lub może kolor, który wyobrażacie sobie, kiedy myślicie o Utsusemi?

Wszyscy: Ee? Kolor?! (powiedziane po angielsku, po czym szybko nastąpił ostrożny śmiech)
Ryutaro: Wydaje mi się... (myśli intensywnie, podczas gdy Akira szturcha go od czasu do czasu, żartobliwie rzucając sugestie) Chwilę... Może cień, japoński cień. Jak siedem kolorów. W Japonii, kiedy mówimy 'siedem kolorów', mamy na myśli ten niewyraźny obraz; sytuację, kiedy trudno jest wskazać różnicę pomiędzy kolorami. Trudno jest wybrać tylko jeden kolor, ten album jest właśnie czymś takim niesprecyzowanym, jak cień, i słowo powinno być Utsusemi.

Więc to jest Utsusemi. A tak naprawdę, dlaczego wybraliście to konkretne słowo na tytuł albumu?

Ryutaro: Japońskie słowo 'Utsusemi' jest bardzo, bardzo stare. 'Utsusemi' to jedno z imion często używanych w 'Opowieściach o księciu Genjim' (klasyk japońskiej literatury, napisany w jedenastym wieku). Kiedy czytałem to, uświadomiłem sobie, jak stare jest to słowo. Wiele słów używanych w starych opowieściach zanikło. Ale 'Utsusemi' jest ciągle używane i myślę, że to jest dobre słowo, by wyrazić muzykę oraz istotę tego albumu.

Zamiast końcowego przesłania, może dalibyście swoim fanom jakieś rady?

Wszyscy: Co, rady?! (patrzą na siebie i się śmieją)

Rady, jak w pełni przeżywać waszą muzykę, koncerty.

Ryutaro: W Japonii, fani robią w ten sposób... Wszyscy ruszają się w tę stronę, potem w drugą, zsynchronizowani. To jest dobre, ale ja chcę, żeby fani oglądali koncert albo po prostu uśmiechali się, po prostu płakali, szaleli. Chciałbym po prostu, żeby wszyscy ludzie z publiczności wyrażali swoje uczucia i przeżywali przez to koncert w pełni.
Tadashi: Zgadzam się, cieszcie się nim w pełni.

Myślę, że musimy już kończyć. Dziękuję za wasz czas.

Wszyscy: Dziękujemy bardzo.


















piątek, 5 października 2012

Plastic Tree , Past Members

Bucchi [ぶち]

                 

Tak na prawdę : Sasabuchi Hiroshi
Urodzony : 12 październik 1976
W : Hokkaido
Funkcja w zespole : Perkusja
Grupa krwi : A
Prawdopodobny wzrost : 170 cm
Poprzednie zespoły : Magnitude 9.8 , Velvet Blue , Jils


Ciekawostka :
  • Uważa, że dużo waży





Takashi [ たかし]

                   

Tak na prawdę : Oshoudani Takashi
Urodzony : 15 styczeń 1972
W : Tokushima
Funkcja w zespole : Perkusja
Grupa krwi : B
Prawdopodobny wzrost : 168 cm 
Prawdopodobna waga : 50 kg
Odszedł : w 2001r.






Shin [しん]

Poprzednie zespoły : The Raindrops

Odszedł od zespołu w 1994 [grał z nimi przez rok].
Był pierwszym perkusistą Plastic Tree.




środa, 3 października 2012

Plastic Tree , Kenken

Kenken [けんけん]

              

Tak na prawdę : Satou Kenken
Urodzony : 8 styczeń 1978
W : Osaka
Funkcja w zespole : Perkusja
Prawdopodobny wzrost : 165 cm